Strona g³ówna

---


Sa takie chwile, kiedy wszystko zaczyna byc przytlaczajace.... raptem znikaja wszystkie powody do szczescia, ktorych miejsce zajmuja pesymistyczne wersje wszystkiego. Czasem w zyciu bywa naprawde wiele problemow a wystarczy jakis banal, zeby miec dobry humor...zastanawiam sie czy dobrze odbieram to wszystko, co mnie otacza...
Coraz wiecej rzeczy zaczyna mnie irytowac. Denerwowac.Coraz trudniej mi sie opanowac, sprawowac nad soba samokontrole. Coraz czesciej "odpuszczam"...ale tak naprawde oczekuje wiecej, niz moge dostac... Jestem chyba coraz mniej tolerancyjna...Nienawidze cynikow...

Dlaczego ludzie nie moga byc jak zwierzeta? Zawsze znajda sie wsrod wredni, wrazliwi, niepohamowani...Ale zadne nie kieruje sie nienawiscia niemajaca podstaw. Nie wyrzadza krzywdy bez powodu...chce tylko przetrwac... dlaczego ludziom nie wystarcza przetrwanie, posiadanie wszystkiego co im potrzbne.. i tak zawsze beda chcieli byc lepsi...
Pies nie maha ogonem jesli naprawde nie jest zadowolony...nie polize cie jesli cie nie lubi...

nie wiem co, ale jest cos co plynie od zwierzat...taka szczerosc...bezgraniczna ufnosc, jesli nam uafaja lub jej brak jesli czuja sie zagrozone...takie ukojenie... bezinteresowne dobro..cos co coraz trudniej odnalezc mi w ludziach...
nie-wiem-czy-istnieje 2005-04-29 16:09:55
skomentuj (4)